środa, 18 grudnia 2013
wtorek, 17 grudnia 2013
GWIAZDKA SĄSIEDZKA
14 grudnia w
VIII Ogrodzie Jordanowskim odbyła się GWIAZDKA SĄSIEDZKA. Powitała nas Pani
dyrektor Katarzyna Patrzyczna, która serdecznie podziękowała zgromadzonym za
liczne przybycie. Następnie Pani dyrektor wręczyła ze mną nagrody dzieciom, młodzieży, które brały
udział w warszawskim konkursie plastycznym „Urok Świąt Bożego Narodzenia”
Pragnę nadmienić, że do konkursu przystąpiły
wszystkie placówki oświatowe
Dzielnicy Targówek.
Po
gratulacjach, głos zabrała związana z naszą placówką Pani Jolanta Zientek -
Varga, która jest przyjaciółką Ogrodu. Opowiedziała nam o swoich dokonaniach,
ciekawych rozwiązaniach wśród mieszkańców, a także zachęciła wszystkich
zgromadzonych dorosłych do brania udziału we wszelakich społeczno – sąsiedzkich
inicjatywach.
Następnie przystąpiliśmy do konkursu
związanego z porą roku oraz nadchodzącymi świętami. Dzieciaki chętnie zgłaszały się do odpowiedzi,
wykazały się duża wiedzą.
Pod koniec
spotkania, zachęciliśmy dzieci oraz rodziców do wspólnego wykonania ozdób
choinkowych. Uważam, iż taki rodzaj aktywności taka jest dobrym sposobem na
miłe i pożyteczne spędzenie czasu. Dzieciaki od zawsze przecież chętnie rysują,
malują i wycinają w papierze. Toteż wykorzystaliśmy ich talent i zamiłowanie do
takich zabaw. Sprawiło to dzieciom ogromną frajdę, a rodzicom możliwość
współdziałania oraz rozmów ze swoimi pociechami. Pięknie wykonane ozdoby, m.
in. papierowe łańcuchy zawiesiliśmy na naszej choince, która stoi na zewnątrz
budynku.
Szanowni, kochani Rodzice, życzę Wam
wiele radosnych chwil w gronie najbliższych oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
piątek, 13 grudnia 2013
Choinkowe radości
Cykl zajęć Klubu Przyjaciół Stefana Łasicy, to nie tylko rozmowa
i zwiedzanie ale także możliwość plastycznego wypowiedzenia się. W związku z
tym zajęcia te wspaniale wpłynęły na poczucie
radości, wywołały miłe wrażenia i doznania zmysłowe, a to z kolei docelowo ma
wpływać na pozytywne umacnianie więzi ze wszystkimi uczestnikami. Wszystkie proponowane przeze mnie działania oraz
aktywności prowokują do podejmowania własnych prób i działań w otaczającej
rzeczywistości oraz wyrażania siebie – ekspresji artystycznej. Dlatego uważam,
że tak ważną sprawą jest zapewnienie
dzieciakom dostępu do sztuki. Na koniec zajęć, zachęciłem wszystkich
do wzięcia udziału w zabawach na zewnątrz placówki. Dzieciaki potrzebowały
dużej ilości ruchu, toteż zrealizowaliśmy szereg zabaw, które umożliwiły
pozytywnie wyzwolić nadmiar energii. Witam Was, Drodzy Rodzice Podczas zajęć dnia 7 grudnia zabraliśmy
się do wykonania przepięknej choinki. Wybrałem dość ciekawą technikę jej
wykonania, mianowicie malowanie dłoni farbami i odciskanie śladu na dużym konturze drzewka. Natomiast ozdoby wykonaliśmy
z papieru kolorowego. Był to wspaniały moment aby zachęcić dzieciaki do
twórczego myślenia oraz współdziałania i osiągania wspólnego celu. Szanowni Rodzice, na następnych
zajęciach 14/12/2013, w trakcie III Sąsiedzkiej Gwiazdki wspólnie pośpiewamy
kolędy oraz wykonany mnóstwo wspaniałych
ozdób choinkowych.Do
zobaczenia, Stefek
Łasicaponiedziałek, 9 grudnia 2013
Z wizytą u Elizy Orzeszkowej
Pewnej nocy miałem sen.
Zwiedzałem z dziećmi cudowne miejsce: spotkaliśmy
tam akwarium rybek, papużki, chodziliśmy po niedźwiedzich śladach. To było
wspaniałe przeżycie i długo nie mogłem o nim zapomnieć. Jakież było moje
zdziwienie gdy zostałem zaproszony do Szkoły Podstawowej Nr 277 im. Elizy
Orzeszkowej – to była właśnie szkoła ze snu. Trasa zwiedzania szkoły łączyła
się z nauką i zabawą. Rozwiązywaliśmy zadania i zagadki razem z dziećmi z
Przedszkoli nr 91, 115 i 120. Dzieci bardzo mnie polubiły, nieustannie głaskały
mnie po futerku. W czasie podróży po szkole zapoznaliśmy się z piramidą
zdrowego żywienia. Dzieci chętnie mówiły, co powinniśmy jeść a czego nie. Do
jednej z sal zwabił nas piękny zapach . Okazało się, że panie przygotowują tam
pyszne soki wyciskane ze świeżych jabłek i marchewek, zostaliśmy poczęstowani
sokiem, a ja nawet sam wrzucałem jabłka do sokowirówki. W kolejnych salach
czekały na nas stoły zastawione śniadankami. Znajdowały się tam warzywne i owocowe: pingwiny, jeże i myszy więc czułem się jak wśród swoich.
Dotarliśmy także do prawdziwej ptaszarni z papużkami i podziwialiśmy rybki w
akwarium. W bibliotece natomiast pani przeczytała nam o zdrowym jedzeniu. Na
zakończenie zwiedzania ćwiczyliśmy na sali gimnastycznej, bo wiadomo, że aktywność fizyczna to podstawa zdrowia. Dzieci były
szczęśliwe i nie chciały opuszczać szkoły. Mówiły, że chcą się tutaj
uczyć. Dostałem piękne podziękowania, a
dzieci chipsy. Jesteście zdziwieni? Chipsy były jabłkowe. "Kanapkowy poranek" w Szkole Podstawowej nr 298
Dnia 28 listopada 2013 r. odwiedziłem dzieci
ze Szkoły Podstawowej nr 298 im. J, Kasprowicza Uczniowie klas I- III zaprosili mnie na "kanapkowy
poranek". Wykonali w klasach pasty na bazie nabiału, zrobili z nimi
kanapki, a następnie ze smakiem zjedli. W zamian za wspaniałą, zdrową ucztę
przeczytałem im "Bajkę o dobrej czarownicy Jagnie" i zachęcałem uczniów do zdrowego odżywiania.
Podczas apelu uczniowie obejrzeli prezentację dotyczącą prawidłowego odżywiania
się oraz rozstrzygnięty został konkurs na przepis na pastę kanapkową, który
wygrała Małgorzata Wiśniewska z klasy III a.
czwartek, 5 grudnia 2013
Śniadanie w Szkole Podstawowej nr 58
Witam, to ja Wasz ulubiony Stefan
Łasica
W dniu 29 listopada zostałem
zaproszony do Szkoły Podstawowej nr 58 im. Tadeusza Gajcego. Wszedłem w przerwie śniadaniowej do klasy III. Dzieci
miały wspaniałe i zdrowe drugie śniadania. Rozmawialiśmy o ważności tego
posiłku, o jego znaczeniu dla młodego człowieka. Uczniowie wymieniali składniki
pokarmowe i omawialiśmy ich rolę dla
naszego organizmu. Rzuciłem okiem, a tu się okazuje, że nie wszyscy mają II
śniadanie!!!!!! Otwierają się drzwi i
widzę w nich miłego pana z tacą, na której są szklaneczki z sokami oraz sałatki
z grillowanym kurczakiem. Wyobraźcie sobie moi Kochani w sklepiku szkolnym
można kupić świeżo wyciskane z owoców i warzyw soki i inne pyszne, ale zdrowe
dania. Ja też kupiłem sobie taki sok marchwiowo -pomarańczowy.
Pycha!!! Przemierzając korytarz nie
mogłem nie wejść do maluszków z oddziału przedszkolnego-popularnej
"zerówki". Wszystkie dzieci miały kolorowe kanapki z warzywami oraz
owoce. Zauważyłem w tej szkole dzieci, które mówią innymi językami. Powiedzieli
mi, iż oni też znają i stosują zasady zdrowego odżywiania. Wszyscy zrobiliśmy
sobie pamiątkowe zdjęcie.
DO ZOBACZENIA KOCHANI, JESZCZE WAS
ODWIEDZĘ
Troszkę historii
Witam,
W zeszłą sobotę, tj. 30 listopada
dzieciaki wykonały przepiękne książeczki/ albumy: „Targówek na starej
fotografii”. W naszych pracach zostały wykorzystane zdjęcia z lat 50-tych i
60-tych XX w. Fotografie są autorstwa
Leonarda Sempolińskiego (jeden z założycieli Związku Polskich Artystów
Fotografików), który przez lata dorobił
się renomy jednego z najlepszych polskich fotografów. Jego twórczość
przypomniano kilka lat temu na dużej wystawie w Zachęcie. Sławę przyniosły mu
m.in. zdjęcia zburzonej Starówki z cyklu “Warszawa 1945″. Później poświęcił się
dokumentowaniu odbudowy Warszawy.
W latach 70. szukając nowych
inspiracji zaczął odwiedzać peryferyjne dzielnice. Wyszukiwał tu ostatnie
pozostałości dawnej Warszawy. Znalazł je m.in. na Pradze i na Targówku. Z tego
powodu porównywany bywa ze Stefanem Wiecheckim “Wiechem”. Pisze o tym Piotr J.
Jamski z Instytut Sztuki PAN:
…”Wydaje
się, iż Leonard Sempoliński w podobny sposób jak Wiech, dostrzegał proces
zanikania warszawskości w Warszawie i stąd podjęta próba odszukiwania jej przy
użyciu aparatu fotograficznego. Próba o tyle udana, że obecnie po kolejnych
trzydziestu latach, nie sposób wspominać praskich przedmieść nie mając pod
powiekami czarno-białych skromnych wizerunków z serii Przedmieścia Warszawy.
W odróżnieniu od pisarskiej legendy “rejonów o ludzkiej twarzy”, Sempoliński nie “koloryzuje” rzeczywistości, a mimo to przekazuje nam własny mit dzielnic drugiej strony Wisły…”
W odróżnieniu od pisarskiej legendy “rejonów o ludzkiej twarzy”, Sempoliński nie “koloryzuje” rzeczywistości, a mimo to przekazuje nam własny mit dzielnic drugiej strony Wisły…”
Udało mi się przejrzeć ciekawe
archiwum zdjęciowe artysty, dlatego zaproponowałem chociaż częściowe
wykorzystanie go do wykonania naszych prac. W 1967 roku Sempoliński
uruchomił migawkę stojąc w miejscu, gdzie dziś znajduje się stacja
Veturilo – przy przystanku Piotra Skargi na Radzymińskiej. Zamiast drewniaka
mamy dziś podjazd na kładkę na Radzymińskiej i sklepik spożywczy.
Z prawej strony w tle widać budynek wciąż istniejącej przychodni – jeszcze nieotynkowany, ale i bez szmat reklamowych.
Z prawej strony w tle widać budynek wciąż istniejącej przychodni – jeszcze nieotynkowany, ale i bez szmat reklamowych.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


